środa, 7 czerwca 2017

Ilona i Andrzej | reportaż ślubny Giżycko




          13 maja 2017 rok - data ślubu wspaniałych, wiecznie uśmiechniętych ludzi - Ilony i Andrzeja. Ślub odbył się na Mazurach, w Wilkasach
(okolice Giżycka). Uwielbiam wracać w rodzinne strony, w końcu nie ma to jak dom! Ilona i Andrzej zorganizowali swoje wesele w pięknym miejscu,
nad samym jeziorem - na sali weselnej w Hotelu Tajty. Muszę przyznać, że widok z tarasu hotelu był niesamowity, a podczas zachodu słońca zapierał wręcz dech w piersiach! Wszystko to z jak największą starannością starałam się zatrzymać na zdjęciach, nie zapominając oczywiście o emocjach,
jakie towarzyszyły nie tylko Młodej Parze, ale wszystkim przybyłym gościom.
          Na dzień przed ceremonią zadzwoniłam do Ilony, żeby omówić najdrobniejsze szczegóły - do ostatniej chwili zastanawiała się nad uwiecznieniem przygotowań. Udało mi się ją przekonać, że pomimo ogólnie panującego w mieszkaniu chaosu, warto zatrzymać kilka kadrów również z tej części dnia. Pamiętajcie, jeśli chodzi o poranne zamieszanie podczas przygotowań - fotograf ślubny widział już wszystko, dlatego w tych sprawach naprawdę warto mu zaufać. W końcu chodzi o cudowną pamiątkę na lata, a kilka godzin przed samym ślubem potrafi być naprawdę magiczne!
Ślub Ilony i Andrzeja był dla mnie prawdziwym wyzwaniem, ponieważ wcześniej nie miałam okazji poznać ich bliżej. Domyślam się, że przez ten fakt,
dla nich również z początku nie było to takie proste. Naprawdę - moi drodzy - jeśli macie możliwość poznania swojego fotografa wcześniej, to korzystajcie z tego! Spotkanie w kawiarni, zamienienie krótkich zdań o sobie (nawet niekoniecznie o ślubie), jest bardzo pomocne. Fotografia pozwala nawiązać pewną nić porozumienia, ale dużo łatwiej współpracuje nam się ze sobą, gdy znamy siebie i swoje potrzeby. Mam wrażenie, że im lepiej poznaję swoje Młode Pary, tym bardziej są oni zadowoleni z efektu końcowego. Pamiętajcie, że jakby nie patrzeć fotograf ślubny staje się gościem na Waszym weselu
i uczestniczy z Wami w tym pięknym dniu, zaufanie odgrywa tutaj ogromną rolę i co by nie mówić - rzutuje na Wasze ślubne wspomnienia.
         Uwielbiam pary, z którymi udaje mi się nawiązać super kontakt - zazwyczaj czuć to już po pierwszym spotkaniu (oh yea, mam wrażenie, że znam tych ludzi od lat!). Śluby to moja pasja, zależy mi na relacjach, na tym, żeby zakochani dobrze czuli się przed obiektywem... i mam nadzieję, że widać
to na moich zdjęciach. Zapraszam do oglądania!



2 komentarze: